Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 września 2016

Czym jest idealizm i jaki jest jego wpływ na życie człowieka? Rozważ problem i uzasadnij swoje stanowisko, odwołując się do podanego fragmentu „Lalki”, całego utworu Bolesława Prusa oraz innego tekstu kultury. [język polski/liceum]



W literaturze wielu epok pojawiają się bohaterowie, których można określić mianem marzycieli, idealistów. Liczne utwory pokazują, że są to postaci, które kierują się w swoim życiu ideałami i są gotowe do największych poświęceń w celu ich realizacji. W mojej wypowiedzi postaram się udowodnić, że idealizm to postawa wiążąca się z bezwzględnym oddaniem wyznawanym ideałom i gotowością do poświęceń w imię wartości, która to ma znaczący wpływ na życie człowieka i jego postępowanie, może prowadzić do rezygnacji z własnego szczęścia, wyrzeczeń, a nawet tragedii. W tym celu pragnę odwołać się do powieści Bolesława Prusa pt. „Lalka” oraz „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego.

Przykładem idealisty jest główny bohater „Lalki”, Stanisław Wokulski. Od najmłodszych lat poświęcał się idei nauki. Sumiennie wypełniał swe obowiązki jako subiekt i uczył się nocami, aby zdać egzaminy i zdobyć wyższe wykształcenie. Marzył również o stworzeniu perpetuum mobile, dlatego też każdą wolną chwilę poświęcał na wykonywanie prób i doświadczeń oraz budowanie maszyn. Mimo licznych przeszkód, trudności i niezrozumienia ze strony innych ludzi, uparcie dążył do wyznaczonego sobie celu. Jego życie uległo jednak zmianie w chwili, gdy po raz pierwszy ujrzał Izabelę Łęcką. Wówczas postanowił zrezygnować z kariery naukowej i poświęcić dla miłości wszystko, co udało mu się osiągnąć. Aby zbliżyć się do Izabeli, wspierał finansowo jej ojca, wykupił należącą do Łęckich kamienicę, a także spełniał wszystkie zachcianki ukochanej. Związek Stanisława i Izabeli nie był jednakże możliwy ze względu na różnice społeczne. Z tego powodu Wokulski ciągle przeżywał rozczarowania, gdyż pod wpływem fascynacji Łęcką nie potrafił zdecydować się, czy podjąć współpracę z Geistem w Paryżu i zająć się karierą naukową, czy też nadal podejmować wszelkie wysiłki, aby zdobyć serce ukochanej. Ostatecznie nieszczęśliwa miłość, która zdominowała całe jego życie, doprowadziła do tragedii. Stanisław najprawdopodobniej zginął pod gruzami zamku w Zasławku.

W powieści Bolesława Prusa można odnaleźć inne przykłady idealizmu. Inny bohater, Julian Ochocki, był idealistą naukowym. Jego największym marzeniem było skonstruowanie machiny latającej. Całe swoje życie poświęcił pracy naukowej i zdobywaniu wiedzy. Dla tej idei zrezygnował z życia towarzyskiego i miłości. Nie zamierzał zabiegać o względy Izabeli Łęckiej lub jakiejkolwiek innej kobiety, ponieważ wolał spędzać czas w laboratorium i wspinać się po kolejnych szczeblach kariery naukowej. Ignacy Rzecki natomiast był przykładem idealisty politycznego. Stary subiekt był zagorzałym zwolennikiem Napoleona. Wierzył, że dzięki pomocy rodu Bonaparte jego ojczyzna odzyska niepodległość. Z tego powodu z ogromnym zainteresowaniem śledził wydarzenia polityczne i wyolbrzymiał osiągnięcia potomków Napoleona. Twierdził nawet, że zachowanie Wokulskiego wynikające z zauroczenia Łęcką, było spowodowane działalnością polityczną. Ostatecznie Rzecki zmarł, nie doczekawszy przybycia Napoleona i odzyskania niepodległości przez ojczyznę.

Idealistą był również główny bohater powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni”, doktor Tomasz Judym. Od dziecka zmagał się z biedą, głodem i upokorzeniami ze strony wychowującej go ciotki. Udało mu się jednak wyrwać z nędzy i uzyskać wyższe wykształcenie. Dzięki otrzymanej szansie na lepsze życie czuł się odpowiedzialny za tych, którzy takiej szansy nie dostali, a ponadto uważał, że ma wobec takich osób dług do spłacenia. Najważniejsza staje się dla niego idea poświęcenia dla dobra ludzi, dlatego podejmuje wszelkie działania, aby poprawić ich warunki życiowe oraz zwalczać przyczyny i skutki nękających ich chorób. Judym poświęca wszystko dla dobra ludzi, rezygnuje nawet z własnego szczęścia i miłości.


Uważam, że udało mi się uzasadnić słuszność postawionej przeze mnie tezy. Przywołane przeze mnie przykłady jednoznacznie wskazują na to, że idealizm oznacza wierność wyznawanym ideałom i gotowość do najwyższych poświęceń w imię wartości. Jednocześnie idealizm to postawa, która ma ogromny wpływ na życie człowieka, może zmienić jego postępowanie, zdominować jego egzystencję, prowadzić do wyrzeczeń, poświęceń, ofiar.


Człowiek wobec cierpienia. Porównaj sposób ukazania tego motywu w „Trenie XVII” i innych trenach Jana Kochanowskiego oraz biblijnej „Księdze Hioba”. [język polski/liceum]



Cierpienie stanowi nieodłączny element ludzkiej egzystencji. Tak jak miłość, radość, szczęście, smutek czy tęsknota, jest jednym z wielu ludzkich doznań. Cierpienie może być fizyczne, spowodowane poważną chorobą czy przemocą, lub psychiczne, wywołane śmiercią bliskiej osoby, nieszczęśliwą miłością, poczuciem bezsensu życia, brakiem akceptacji i zrozumienia. Towarzyszą mu stany i uczucia, takie jak ból, strach, lęk, rozpacz, żal, gorycz, smutek, samotność, poczucie pustki i straty. Cierpienie może pełnić destrukcyjną rolę i niszczyć człowieka fizycznie i psychicznie, prowadząc do obłędu lub też być ocaleniem i wybawieniem dla człowieka, czynnikiem, który powoduje, że odnajduje on sens życia, głębiej doświadcza i rozumie rzeczywistość, przechodzi wewnętrzną przemianę, dojrzewa.

Motyw cierpienia występuje w sztuce i literaturze wielu epok. Twórcy w swoich dziełach ukazują różne aspekty cierpienia i postawy wobec niego, nierzadko czerpiąc z własnych traumatycznych przeżyć i doświadczeń. Jan Kochanowski, po śmierci swojej ukochanej córki Urszulki, stworzył cykl dziewiętnastu utworów funeralnych – „Trenów”. Poeta zawarł w nich swoje osobiste emocje, stany i uczucia, z jakimi musiał się zmierzyć po odejściu bliskiej osoby. Ujawnił całą swą miłość i czułość, jaką darzył córeczkę, a także opisał swój smutek, ból, samotność oraz kryzys światopoglądowy, zwątpienie w wyznawane dotychczas wartości, zasady religijne i filozofię. Śmierć dziecka spowodowała bowiem, że jego uporządkowany, pełen ładu i harmonii świat legł w gruzach, a ukształtowane poglądy i wiara okazały się bezwartościowe i bezużyteczne wobec cierpienia. Szczytem kryzysu religijnego i światopoglądowego poety są treny: IX, X i XI. Kochanowski wyraża w nich zwątpienie we wszelkie wartości i filozofię epikurejską oraz stoicką, stanowiące dla niego źródło mądrości i opanowania. Treny IX, X i XI opisują apogeum bólu artysty, natomiast ostatni utwór z cyklu, „Tren XIX” jest zaś dowodem na odzyskanie wiary, przezwyciężenie kryzysu i własnych słabości oraz odbudowanie świata wyznawanych wartości.

„Tren XVII” to utwór żałobny, w którym ból, zwątpienie i kryzys religijno-światopoglądowy ulegają znacznemu osłabieniu. Poeta zaczyna powoli godzić się ze śmiercią, odbudowuje zaufanie do Boga i załamany świat wartości, chociaż odczuwane przez niego cierpienie nadal jest silne i dotkliwe. „Tren XVII” ma charakter religijny, modlitewny, co potwierdza apostrofa skierowana do Boga: „O mój Boże, / Kto się przed Tobą skryć może?” oraz przywodzący na myśl biblijną historię Hioba zwrot: „Pańska ręka mię dotknęła”. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że ogromne cierpienie, które przez cały czas jest jednakowo silne, powodujące rozpacz i skłaniające do stwierdzenia, że już nie zazna radości i zawsze będzie pogrążony w smutku, stanowi wolę Boga i swoistą próbę, na jaką wystawia go Stwórca. Dochodzi do wniosku, że nieszczęście może spotkać każdego człowieka, bez względu na jego czyny, zachowanie, postępowanie, bez względu na to, w jakiej sytuacji się znajduje. Bóg może zesłać cierpienia nawet na takiego człowieka, jak sam poeta – osobę wierzącą, żyjącą zgodnie z doktryną epikurejską i stoicką. Mimo tego, że prowadzone przez niego życie oraz godne naśladowania czyny zasługiwały bardziej na szacunek i uznanie niż na potępienie i karę, los bezdusznie z niego zadrwił. Stwórca zesłał na niego cierpienie i nieszczęście wtedy, gdy poeta czuł się bezpiecznie, pewnie i nie spodziewał się takiego ciosu. Jednakże nie oskarża Boga o niesprawiedliwość, nie wyraża rozgoryczenia, gdyż zaczyna rozumieć, że wszelkie przeciwności losu są dowodem na istnienie Stwórcy, na Jego czuwanie nad całym światem i stworzeniem. W kolejnych strofach podmiot odnosi się do kryzysu filozofii życiowej i skłania się do stwierdzenia, że pojmowanie rzeczywistości za pomocą rozumu oraz zasady stoicyzmu i epikureizmu, którym hołdował, są bezwartościowe i bezradne w obliczu rozpaczy wywołanej stratą ukochanego dziecka. Przekonuje, że gdyby na szalach wagi umieścić żal oraz rozum, to wówczas rozum by nie przeważył. W ostatnich strofach poeta podkreśla istotną rolę, jaką pełni możliwość uwolnienia się od cierpień poprzez łzy. Wyrażają one ogromny ból, ale także pomagają ukoić zranione serce i stanowią zapowiedź duchowego uspokojenia, opanowania emocji, osiągnięcia katharsis – wyzwolenia od cierpień. Podmiot liryczny podsumowuje swoje rozważania stwierdzeniem, że jedynie Bóg może go ocalić, ukoić wewnętrzny ból i oddalić wszelkie troski, kiedy gaśnie już wszelka nadzieja. Słowa te są dowodem na to, że kryzys religijny został zażegnany i poeta znów zaczyna wierzyć w potęgę Boskiej dobroci i miłości.

Nie sposób jest nie zauważyć wielu podobieństw pomiędzy „Trenem XVII” a Księgą Hioba. Biblijny Hiob to człowiek, który początkowo wiódł szczęśliwe, dostatnie życie, cieszył się dobrym zdrowiem, bogactwem i licznym potomstwem. Jednocześnie był człowiekiem o niezłomnej wierze, całkowicie i bezgranicznie pokornym i posłusznym Bogu. Pewnego dnia wiara i pobożność Hioba zostały wystawione na próbę, gdyż Bóg postanowił udowodnić szatanowi, że oddanie Stwórcy jest bezinteresowne. W tym celu odebrał Hiobowi cały majątek oraz potomstwo, a na koniec zesłał na niego straszną, nieuleczalną chorobę – trąd. Hiob nie rozumiał Boskich wyroków, ale przekonany o swej niewinności ufał Bogu bezgranicznie, a jego wiara pozostała niezachwiana. Dzięki temu odzyskał zdrowie, szczęście, majątek i znów został obdarzony kochającą rodziną.

Do historii Hioba w „Trenie XVII” nawiązują już pierwsze słowa – „Pańska ręka mię dotknęła”. W ten sposób podmiot liryczny utożsamia się z biblijnym bohaterem – człowiekiem, który został wystawiony na próbę, cierpiącym mimo swej niewinności. Poeta, tak jak Hiob, nie potrafi zrozumieć przyczyny, dla której został tak boleśnie i okrutnie ukarany. Prowadził życie skromne, spokojne, pobożne, bezgranicznie ufał Bogu, był zdolny do poświęceń w imię wiary, która była niezachwiana i niezłomna. A mimo to, tak jak Hiob, stracił wszystko. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, że poeta stracił ukochaną córkę, natomiast Hiob został pozbawiony zdrowia, majątku i całego potomstwa. Ponadto, Hiob po przejściu próby wiary został ponownie obdarzony tym, co utracił. Jan Kochanowski natomiast już nie odzyskał swego dziecka, a mimo to potrafił przezwyciężyć kryzys religijny i powtórnie zaufać Bogu, chociaż wcześniej buntował się i nie mógł pogodzić się z Jego wolą.


„Treny” Jana Kochanowskiego oraz historia z „Księgi Hioba” to dzieła, które są dowodem na to, że cierpienie jest nieuchronnie związane z życiem człowieka. Jednocześnie pokazują nam, że najważniejsze jest odnalezienie w bólu i rozpaczy głębszego sensu, aby dotrzeć do prawdy o sobie, zrozumieć otaczającą rzeczywistość i pogodzić się z tym, co przynosi los.


sobota, 2 lipca 2016

Odwołując się do zamieszczonego poniżej fragmentu oraz do całości Wielkiej Improwizacji przedstaw Konrada jako bohatera romantycznego. [język polski/liceum]




Bohater romantyczny to literacka postać, charakterystyczna dla literatury romantyzmu, indywidualista, idealista, buntownik o bogatym życiu wewnętrznym, pozostający w konflikcie ze światem; nieprzeciętnie wrażliwa, wybitna jednostka wyrastająca ponad szary tłum, przeżywająca nieszczęśliwą miłość i wewnętrzne rozterki, a także człowiek, dla którego najważniejszą wartością w życiu jest ojczyzna i dobro narodu.

Mianem romantycznego bohatera bez wątpienia można określić postać z trzeciej części „Dziadów”, Konrada. Jest on romantycznym poetą, wieszczem, buntownikiem, indywidualistą, patriotą. Wyraża przekonanie, że jest jednostką wyjątkową, nieprzeciętną, posiadającą ogromną moc twórczą, wyrastającą ponad ogół społeczeństwa, a jednocześnie człowiekiem samotnym, wyobcowanym, nierozumianym przez otoczenie.

Cechy Konrada charakterystyczne dla romantycznego bohatera ujawniają się w czasie Wielkiej Improwizacji – niezwykle przejmującego, poetyckiego monologu, w którym pod wpływem natchnienia wyraża swoje myśli, uczucia, poglądy, ujawnia przemyślenia płynące z głębi duszy. W pierwszych wersach Wielkiej Improwizacji Konrad określa siebie mianem poety, pieśniarza. Jest świadomy swej odrębności i ponadprzeciętności, zdaje sobie również sprawę, że ze względu na pełnioną przez niego rolę wybitnego, wyjątkowego poety, pozostaje osamotniony i niezrozumiany przez otoczenie („Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewali dla ludzi?/ Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,/ Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?”). Brak zrozumienia wynika również z tego, że pewnych myśli nie da się zwerbalizować, słowa nie są wystarczająco potężne, by móc wyrazić najgłębsze, najdoskonalsze myśli i idee („Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie”). Konrada przepełnia żal, gorycz i rozczarowanie, ponieważ żaden człowiek nie doceni jego pieśni i nie dostrzeże w nich uczuć, emocji przepełniających jego duszę („ Ile krwi tylko ludzie widzą w mojej twarzy,/ Tyle tylko z mych uczuć dostrzegą w mych pieśniach”). W kolejnych wersach bohater utwierdza się w przekonaniu, że jego poezja jest niezwykła, doskonała, a talentem przewyższa on innych twórców. Słowa Konrada są wyrazem pychy, poczucia wyższości nad innymi i ogromnej dumy. Bohater dochodzi również do wniosku, że jedynie Bóg i natura są godnymi odbiorcami jego dzieł, natomiast ludzie nie zasługują na to, by czytać i słuchać jego pieśni („Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie -/ Godna to was muzyka i godne śpiewanie”). Konrad uznaje siebie za mistrza, którego można stawiać na równi z Bogiem. Sądzi, że posiada niezwykłe zdolności kreacyjne – poprzez wzniesienie rąk i dzięki potędze myśli tworzy gwiazdy i planety, kreuje świat według własnego uznania („To nagłym, to wolnym ruchem, / Kręcę gwiazdy moim duchem”).

Pozostała część Wielkiej Improwizacji dostarcza kolejnych informacji o posiadanych przez Konrada cechach romantycznego bohatera. Z utworu wyłania się obraz patrioty, gotowego do poświęceń dla dobra ogółu. Konrad kocha swój naród i w pełni się z nim utożsamia, pragnie dla niego wolności i szczęścia („Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić, / Chcę nim cały świat zadziwić”). Aby go podźwignąć, oswobodzić i przywrócić mu dawną świetność, chce przejąć od Boga władzę nad rodakami, nad ludzkimi duszami („Daj mi rząd dusz!”). Patriotyzm Konrada łączy się również z postawą określaną mianem buntu prometejskiego. Bohater w imię miłości do ojczyzny i narodu gotów jest wystąpić przeciw Bogu. Konrad zarzuca Stwórcy brak miłosierdzia, obojętność wobec cierpienia. Dopuszcza się również bluźnierstwa poprzez stwierdzenie, że Bóg nie jest miłością, lecz mądrością, a także nie jest ojcem świata, lecz – co dopowiada szatan – carem. Poeta sprzeciwia się Stwórcy, jednakże postępuje tak dla dobra ludzkości.


Konrad z trzeciej części „Dziadów” to jeden z najbardziej znanych bohaterów romantycznych, posiadający niemal wszystkie cechy, postawy i zachowania charakterystyczne dla epoki romantyzmu. Jest on zarówno wyobcowanym, samotnym, niezrozumianym przez otoczenie poetą, wybitną jednostką przekonaną o swej wyjątkowości, jak i zagorzałym patriotą i buntownikiem, gotowym do poświęceń i walki w imię wolności i szczęścia narodu. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie cechy Konrada decydują o jego nietuzinkowej, złożonej osobowości, wzbudzającej zainteresowanie i podziw zarówno w czasach romantyzmu, jak i współcześnie.



How to solve the problem of ageing of the society? The idea of voluntary cooperation – rozprawka [język angielski/liceum/poziom rozszerzony]



Nowadays many countries try to solve the problem of ageing of the society. For instance, people who live on the Wight Island come up with an idea of a voluntary cooperation – if you take care of elderly people for an hour, you will get an hour of care in the future. There is no doubt that this idea has a lot of advantages and disadvantages.

First of all, a voluntary cooperation is important for elderly people, especially for those who are ill or disabled. Most of them need special medical treatment almost 24 hours a day. Thanks to the volunteers, they do not have to worry about problems with their health.

Secondly, this solution is great for young people who do voluntary work. They do not have to be afraid that they will be left alone when they become old and ill. If they work a lot, they will provide a safe and calm future for themselves.

However, there is a risk that a volunteer will lose his ‘hours of care’ when he will die unexpectedly. Furthermore, when somebody do not have any time to do voluntary work, he will have to pay for the treatment.


To sum up, the actions which are taken to fight against a problem of ageing population have some pros and cons. They seem to be equally beneficial for volunteers and elderly people, but some of them may not be able to take advantage of them. 


sobota, 12 września 2015

Motyw fantazji [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:
  1. Zbigniew Herbert – „Pudełko zwane wyobraźnią” (wiersz)
  2. Konstanty Ildefons Gałczyński – „Zaczarowana dorożka” (wiersz)
  3. Marc Chagall – „Nad miastem” (obraz)
  4. Tim Burton – „Alicja w Krainie Czarów” (film)



Według słownikowej definicji, fantazja to zdolność do przywoływania, a następnie przetwarzania i wzbogacania śladów uprzednich doświadczeń i tworzenia na ich odstawie wyobrażeń przedmiotów, sytuacji, zdarzeń i zjawisk istniejących, ale nieobecnych w danej chwili lub nieistniejących, wymyślonych. Dzięki umiejętności fantazjowania możemy stać się kimkolwiek chcemy, znaleźć się gdziekolwiek pragniemy i posiadać wszystko to, o czym marzymy. Jednakże bardzo często zdarza się, że dorośli, którzy żyją marzeniami, są postrzegani jako osoby niepoważne, infantylne i naiwne, w odróżnieniu od dzieci, u których posiadanie bujnej wyobraźni nie jest niczym nadzwyczajnym. Zapominamy, że fantazja to niezwykły dar, który powinno się doceniać i o niego dbać. Zdolność do puszczania wodzy fantazji daje nam bowiem możliwość ucieczki przed szarą codziennością i monotonią, pozwala choćby na chwilę zapomnieć o problemach, trudnościach i zmartwieniach oraz sprawia, że nasze życie staje się bardziej ciekawe, intrygujące, atrakcyjne, barwne, pełne zaskoczeń i niespodzianek, po prostu szczęśliwe.

Motyw fantazji cieszy się dużą popularnością i od najdawniejszych czasów występuje sztuce, muzyce czy literaturze. Istnieje wiele tekstów kultury, które pobudzają wyobraźnię odbiorców i skłaniają ich do refleksji. Najbardziej znanym wierszem, który w niezwykły sposób potrafi obudzić do życia fantazję, jest „Pudełko zwane wyobraźnią” Zbigniewa Herberta. W tym utworze poeta przekonuje nas, że każdy może stać się czarodziejem, jeżeli tylko uwolni swą wyobraźnię. Twierdzi, że wystarczy zastukać, zaświstać, chrząknąć lub zamknąć oczy, by wokół nas ukazał się magiczny, poetycki świat. Uważam, że „Pudełko zwane wyobraźnią” to utwór wyjątkowy. Dzięki niemu znów czuję się jak mała dziewczynka, która otwiera zaklętą szkatułkę, pełną tajemnic i sekretów. Poeta w mistrzowski sposób wprowadził mnie w świat czarodziejskich praktyk, wtajemniczył mnie w magię wyobraźni. Mój zachwyt potęguje nastrój wiersza – łagodny, tajemniczy, umiejętnie dawkowany, lekko usypiający, prowadzący po stopniach wyobraźni aż do całkowitego puszczenia wodzy fantazji.

Mówiąc o fantazji, nie sposób nie wspomnieć o utworze „Zaczarowana dorożka” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Wiersz jest zapisem wrażeń i spostrzeżeń poczynionych podczas niezwykłej nocnej przejażdżki dorożką ulicami Krakowa. Utrzymany w konwencji onirycznej utwór zachwycił mnie urzekającą, senną atmosferą. Poeta przeniósł mnie w świat fantazji, iluzji i magii poprzez nadanie pogrążonemu we śnie miastu magicznego rysu oraz sprawił, że nie mam pewności, czy srebrne dachy Krakowa, gwiazdy i liście istnieją naprawdę, czy są tylko złudzeniem. Bez wątpienia siła utworu tkwi w pomieszaniu elementów realistycznych z fantastycznymi, magii z rzeczywistością oraz zaprzeczeniu jakiejkolwiek logice.

Drzwi do świata fantazji otwarte są nie tylko dla pojedynczych osób, ale także dla zakochanych par, o czym przekonuje Marc Chagall na swoim obrazie zatytułowanym „Nad miastem”. Zarówno kobieta i mężczyzna, jak i zabudowa miasta wyglądają bardzo realistycznie. To, co mnie zaskoczyło i pobudziło moją wyobraźnię, to usytuowanie względem siebie poszczególnych elementów obrazu. Para zakochanych bowiem nie znajduje się na ziemi, lecz… leci nad miastem. Wizja artysty skłoniła mnie do głębszych rozważań i refleksji. Zaczęłam zastanawiać się: dlaczego zakochani lecą w przestworzach? co to może oznaczać? Moim zdaniem, miasto symbolizuje świat rzeczywisty, natomiast przestrzeń powietrzna, w której znajdują się mężczyzna i kobieta, to świat nierealny, baśniowy, magiczny, świat fantazji, do którego zakochanych przenosi łączące ich uczucie. Bez wątpienia miłość ich uskrzydla, jest ich natchnieniem i sensem życia.

Nie ulega wątpliwości, że wielu dorosłych ma bogatą, bujną wyobraźnię. Jednakże w fantazjowaniu oraz wyobrażaniu sobie różnych niezwykłych zjawisk, miejsc, sytuacji i przedmiotów nigdy nie uda im się prześcignąć dzieci i młodzieży. Tylko najmłodsi potrafią tchnąć nowe życie w stary, zardzewiały klucz, mianując go kluczem do skrzyni skarbów lub stworzyć tajemną recepturę na magiczne zaklęcie. Mogą oni także zobaczyć oczami wyobraźni fantastyczna, bajkową krainę, tak jak główna bohaterka filmu Tima Burtona „Alicja w Krainie Czarów”. Ekranizacja nie jest wierną kopią książki Lewisa Carolla, gdyż przedstawia nieco inną opowieść o Krainie Czarów. Alicja ma 19 lat i aby spełnić oczekiwania rodziny musi wyjąć za mąż za młodego arystokratę. Na przyjęciu zaręczynowym zauważa Białego Królika i, podążając jego śladem, trafia do magicznego miejsca, które po raz pierwszy odwiedziła jako dziecko. Alicja wyrusza w fantastyczną podróż, by zakończyć okrutne rządy Czerwonej Królowej. Moim zdaniem, minimalna modyfikacja fabuły nie ma zbyt wielkiego wpływu na odbiór filmu, ponieważ mocną stroną zarówno ekranizacji, jak i literackiego pierwowzoru, jest Kraina Czarów. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii Tim Burton stworzył niezwykły, fantastyczny i nieco dziwaczny świat, pełen bajkowych stworów, mówiących zwierząt i śpiewających kwiatów. Oprócz niesamowitej scenografii i efektów specjalnych, zauroczyły mnie również nieco groteskowe, baśniowe kostiumy i charakteryzacja, które dodały wyrazistości takim postaciom jak Szalony Kapelusznik czy Czerwona Królowa. Uważam, że „Alicja w Krainie Czarów” to prawdziwa uczta dla oczu, a także serca, gdyż przypomina mi czasy mojego dzieciństwa i niezwykle pobudza moja wyobraźnię.


Uważam, że omówione przeze mnie teksty kultury jednoznacznie wskazują na to, że zdolność do tworzenia w myślach wyobrażeń, czyli fantazja, to niezwykle cenny i piękny dar. Podsumowując moją wypowiedź chciałabym zaapelować, by każdy ten dar docenił i pielęgnował, niezależnie od tego, czy jest jeszcze dzieckiem, czy już dorosłym.


Motyw absurdu [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:
  1. Konstanty Ildefons Gałczyński – „Teatrzyk <Zielona Gęś>” (cykl miniatur dramatycznych)
  2. Sławomir Mrożek – „Słoń” (opowiadanie)
  3. Salvador Dali – „Płonąca żyrafa” (obraz)
  4. Stanisław Grochowiak – „Płonąca żyrafa” (wiersz)
  5. Bolesław Leśmian – „Świdryga i Midryga” (wiersz)



Według słownikowej definicji, absurd to sformułowanie, myśl lub sytuacja pozbawiona sensu, niedorzeczna, wewnętrznie sprzeczna. Współtworzą go deformacja, parodia, przejaskrawienie, groteska i karykatura. Absurd wyolbrzymia, wyśmiewa, udziwnia świat, ludzi i ich zachowania. Dzięki niemu otaczająca nas rzeczywistość jawi się jako nierealistyczna, nieprawdopodobna, niezwykła, dziwaczna. Świat widziany przez pryzmat absurdu bawi, śmieszy, zadziwia, zaskakuje, zdumiewa, wprawia w osłupienie, a nawet oburza.

Od najdawniejszych czasów motyw ten występuje w sztuce, muzyce, literaturze i filmie. Twórcy wielu epok w swoich dziełach posługiwali się absurdem, aby wyrazić sprzeciw wobec panującego na świecie ładu poprzez wyśmianie i przerysowanie ludzkich wad i przywar, takich jak zakłamanie, hipokryzja, chciwość bądź skąpstwo.

Poetą, który w mistrzowski sposób operował absurdem, był Konstanty Ildefons Gałczyński. Stworzył on cykl 160 miniatur dramatycznych zatytułowany „Teatrzyk <Zielona Gęś>”. Humoreski, mimo że powstały ponad 60 lat temu i nawiązują do realiów tamtego okresu, mają wymiar uniwersalny i są nadal aktualne. Autor kpi z inteligencji i mieszczaństwa oraz ludzkich wad, przywar, konkretnych sytuacji i wydarzeń, wyśmiewa konwencje literackie, artystyczne, teatralne. Ten „najmniejszy teatr świata” to dzieło przesycone absurdem do tego stopnia, że aż śmieszy i jednocześnie przeraża. Uważam, że Konstanty Ildefons Gałczyński jest mistrzem absurdalnego, makabrycznego humoru, groteski, ironii i parodii.

Mówiąc o absurdzie, nie sposób jest nie powołać się na utwory Sławomira Mrożka. Ukazany w nich świat jest zniekształcony, przedstawiony w krzywym zwierciadle. Moim ulubionym opowiadaniem, będącym przykładem bardzo ironicznej groteski i absurdu, jest „Słoń”. Akcja utworu toczy się w niewielkim, prowincjonalnym ogrodzie zoologicznym. Kierownik zoo wpada na absurdalny pomysł, by zamiast prawdziwego słonia umieścić gumowe, dmuchane zwierzę. Oszustwo wychodzi na jaw, gdy do ogrodu przybywa wycieczka szkolna. Wiatr sprawia, że gumowa powłoka imitująca słonia unosi się w powietrze, a następnie wpada na kaktus i pęka. „Słoń” jest opowiadaniem humorystycznym, wyśmiewającym typowe dla rzeczywistości PRL-u poszukiwanie za wszelką cenę prowizorycznych rozwiązań, pójście na łatwiznę. Utwór bawi i śmieszy, a rozbawienie czytelników potęguje bardzo poważny ton narracji, który powiększa i tak już ironiczny wydźwięk opowiadania.

Absurd obecny jest nie tylko w literaturze, ale również w malarstwie, zwłaszcza surrealistycznym. Miało ono za zadanie pokazywać stany podświadomości twórców. Aby to osiągnąć, malarze zapisywali swoje najbardziej absurdalne i szalone sny, urojenia i inne momenty pozbawione kontroli rozumu. Dziełem, które wywarło na mnie szczególne wrażenie, jest obraz czołowego przedstawiciela surrealizmu, Salvadora Dali, pt. „Płonąca żyrafa”. Najbardziej zaskakujące jest dla mnie to, że tytułowa żyrafa nie odgrywa na obrazie znaczącej roli, znajduje się w oddali, na dalszym planie. W dodatku zwierzę nie reaguje w żaden sposób na żar płomieni, znosi ból w milczeniu, z przerażającą rezygnacją. Obok obojętnej na płomienie żyrafy znajduje się jeszcze jedna niewielka postać, z której pleców wystaje szereg tajemniczych, dziwnych maczug. Natomiast na pierwszym planie można dostrzec irracjonalną postać kobiety, której kościste ciało okryte cienką tkaniną wydaje się znajdować w stanie rozkładu. Dzieło Salvadora Dali można interpretować na różne sposoby. Według mnie, ciała w stanie rozkładu oraz płonąca żyrafa mogą oznaczać nietrwałość życia, fascynację artysty śmiercią lub typowe dla niego przekonanie, że ludzka cywilizacja osiągnęła stadium upadku i rozpadu. Interpretacji obrazu podjął się również Stanisław Grochowiak, tworząc wiersz „Płonąca żyrafa”. Ukazał on egzystencję jako powolną śmierć, „żyrafę kopcącą się pomaleńku”. Posługując się metaforą mięsa, które symbolizuje cielesność, aspekt biologiczny, ale i przemijalność ludzkiego życia, podkreślił, że człowiek w swoim istnieniu ma zapisaną śmierć. Uważam, że wiersz Stanisława Grochowiaka, jak i jego malarski pierwowzór, idealnie ukazują, jakie jest prawdziwe życie – pełne szarości, banalności, absurdu, czasem nawet pozbawione sensu i celu.

Moje rozważania dotyczące absurdu pozwolę sobie zakończyć odwołaniem do wiersza Bolesława Leśmiana pt. „Świdryga i Midryga”. Utwór przesycony jest makabrycznym, absurdalnym humorem i groteską. Tytułowi bohaterowie ulegają zalotom dziewczyny zapraszającej ich do tańca. Zaczynają więc rywalizować o względy kobiety i wyszarpywać ją sobie z rąk. Następuje dramatyczny przewrót akcji – wycieńczona w tańcu dziewczyna umiera. Mężczyźni jednak nadal oddają się rywalizacji – do tego stopnia, że zapominają, o co tak naprawdę konkurują. Tracą oni świadomość istoty walki, aż w końcu konają. Uważam, że Bolesław Leśmian w swym wierszu w mistrzowski sposób posłużył się groteską i absurdem, pomieszał elementy komiczne z tragicznymi, przez co utwór jest zaskakujący, zadziwiający, wprawiający w osłupienie. Moje uczucia i emocje potęguje wykorzystanie przez poetę oryginalnych, wyszukanych antytez i oksymoronów: „śmieje się bez śmiechu”, „dyszy bez oddechu”.


Podsumowując moje rozważania, pragnę wyrazić przekonanie, że omówione przeze mnie przykłady dowiodły wszechobecności absurdu w ludzkim życiu. Chociaż absurd czasami oburza i bulwersuje, bez niego życie byłoby nudne i monotonne. Paradoksalnie, życie bez absurdu byłoby absurdalne ;)


Motyw ucieczki [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:
  1. Rembrandt – „Ucieczka do Egiptu” (obraz)
  2. Peter Bruegel – „Pejzaż z upadkiem Ikara” (obraz)
  3. Krzysztof Kamil Baczyński – „***[Niebo złote ci otworzę…]” (wiersz)
  4. Dorota Terakowska – „Poczwarka” (powieść)



Mianem ucieczki określa się najczęściej wszelkie działania mające na celu uniknięcie niebezpieczeństwa lub kary. Ucieczka to również szereg zachowań, których celem jest zapomnienie o trudnościach, zmartwieniach. Zwykle kojarzy się z tchórzostwem, słabością, unikaniem odpowiedzialności, brakiem odwagi i umiejętności radzenia sobie z problemami. Uciekają ci, którzy się boją, którzy nie potrafią stawić czoła niebezpieczeństwom i przeciwnościom losu. Ale nie tylko strach i tchórzostwo są powodem ucieczki. Może ona oznaczać pragnienie wolności i zmian, chęć oderwania się od brutalnej, okrutnej rzeczywistości.

Od najdawniejszych czasów motyw ten występuje w literaturze, muzyce, sztuce i filmie. Wybitni twórcy w swoich dziełach zwracają uwagę na różne aspekty ucieczki, powody, dla których bohaterowie ją podejmują, jej wpływ na ich dalsze losy. Inspiracją dla artystów niejednokrotnie była Biblia. To właśnie w Piśmie Świętym możemy przeczytać o najbardziej znanej ucieczce w dziejach – ucieczce Maryi, Józefa i małego Jezusa do Egiptu. Święta Rodzina podjęła ją, by ochronić Chrystusa przed wiszącą nad Nim groźbą śmierci. Moim zdaniem, najpiękniejszym dziełem podejmującym motyw ucieczki Jezusa, Maryi i Józefa jest obraz Rembrandta pt. „Ucieczka do Egiptu”. Wizja artysty jest dla mnie niezwykle zaskakująca. Wedle ówczesnej tradycji to mężczyzna podróżował na ośle, a za nim szła kobieta z dzieckiem. Nie dość, że na obrazie Józef idzie piechotą i prowadzi osła, to na dodatek jest boso. Myślę, że Rembrandt chciał w ten sposób podkreślić, jak wielkim szacunkiem darzył on Maryję, Jezusa oraz Boga. Moją uwagę zwróciło także operowanie światłem i cieniem przez malarza. Uważam, że zakres i kąt padania światła nie są przypadkowe. Przypuszczam, że Rembrandt chciał pokazać, że to Pan Bóg zsyła na Świętą Rodzinę tajemniczą jasność i dba o to, by nie zbłądziła w ciemnościach, nie została dostrzeżona przez pościg. W mojej wypowiedzi postanowiłam odwołać się do dzieła „Ucieczka do Egiptu”, gdyż wzbudza on we mnie silne emocje i przeżycia. Z jednej strony budzi moje współczucie i lęk wynikający z wiszącej nad Chrystusem groźby śmierci, a jednocześnie spokój i poczucie bezpieczeństwa wywołane świadomością, że Bóg jest z Nimi i nie pozwoli, by stała im się krzywda.

Ucieczka to motyw, który występuje nie tylko w wierzeniach chrześcijańskich. Malarzy, rzeźbiarzy, poetów i pisarzy inspirowała również grecka mitologia, z której pochodzi opis jednej z najsłynniejszych ucieczek oraz jej tragicznych konsekwencji.  Mam na myśli mit o Dedalu i jego synu Ikarze. Powodem ucieczki mitycznych bohaterów była tęsknota za ich ojczyzną – Atenami, do których nie mogli powrócić ze względu na zakaz króla Krety, Minosa. W takiej sytuacji Dedal obmyślił plan. Postanowił wraz z Ikarem opuścić wyspę, wykorzystując skrzydła wykonane z piór i wosku. Podczas ucieczki doszło jednak do tragedii – syn Dedala utonął w morzu, gdyż podleciał zbyt blisko słońca i wosk tworzący wraz z piórami skrzydła się roztopił. Tragedia Ikara zainspirowała holenderskiego malarza Petera Bruegela do stworzenia dzieła „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Uważam, że jego obraz stanowi dość oryginalne ujęcie znanego mitu. Artysta nie wyeksponował ucieczki i upadku młodego marzyciela. Wręcz przeciwnie – w pierwszej chwili trudno jest dostrzec ledwo wystającą z wody sylwetkę i kilka piór unoszących się na powierzchni wody. Kluczową rolę na obrazie odgrywają zwykli ludzie – pasterz ze stadem owiec, rolnik orzący pole, rybak zarzucający sieci. Moim zdaniem, Peter Bruegel chciał w ten sposób pokazać, że tragedia Ikara nie zachwiała rytmu toczącego się życia, że jego śmierć tak naprawdę niczego nie zmienia.

Ucieczka to nie tylko oznaka tchórzostwa i słabości. Bywa ona również wybawieniem i ocaleniem przed okrutną rzeczywistością. Krzysztof Kamil Baczyński w swoim wierszu „***[Niebo złote ci otworzę…]” wyraża chęć ucieczki od koszmaru wojny. Twierdzi, że sposobem na nią jest miłość. Poeta próbuje przekształcić wojenną rzeczywistość poprzez przychylenie nieba swej ukochanej, kreuje piękny, baśniowy, arkadyjski świat, w którym chce się z nią znaleźć. Próba ucieczki kochanków przed koszmarem codzienności nie może jednak zakończyć się powodzeniem, gdyż wywołane wojenną rzeczywistością cierpienie jest zbyt przytłaczające. Przepełniony smutkiem i nostalgią wiersz Baczyńskiego jest dla mnie niezwykle wzruszający i przejmujący. Ukazuje on, że ucieczka, chociaż jest jedynym wyjściem z sytuacji, nie jest możliwa ze względu na trwały ślad w psychice, który pozostawiły traumatyczne przeżycia.

Moje rozważania dotyczące ucieczki pozwolę sobie zakończyć odwołaniem do jednej z moich ulubionych powieści – „Poczwarki” Doroty Terakowskiej. Główna bohaterka książki to Marysia – dziewczynka z zespołem Downa. Jej pojawienie się burzy harmonię domowego ogniska i sprawia, że idealny świat jej rodziców ulega gwałtownej zmianie. Matka Marysi, Ewa, nie odrzuca chorego dziecka i podejmuje się opieki, chociaż początki były dla niej niezwykle trudne. Natomiast ojciec dziewczynki, Adam, nie potrafi jej zaakceptować. Wybiera ucieczkę w swój wewnętrzny świat: unika córki, rzuca się w wir pracy, a po powrocie do domu zamyka się w gabinecie i udaje, że Marysia nie istnieje. Zdaję sobie sprawę z tego, że ojciec nie mógł odnaleźć się w nowej sytuacji, ale to nie usprawiedliwia jego zachowania. Uważam, że brak okazywania uczuć córce i wspierania żony świadczy o jego egoizmie i braku wrażliwości.


Przyznaję, że jeszcze wiele dzieł w pełni zasługuje na to, by o nich wspomnieć. Sądzę jednak, że wybrane przeze mnie przykłady najlepiej ukazują różnorodność powodów, dla których podejmuje się decyzję o ucieczce, a także skutki i konsekwencje, które są jej następstwem. Podsumowując moje rozważania pragnę zwrócić uwagę na to, że ucieczka być może nie zawsze stanowi powód do dumy i zadowolenia, ale często jest ostatnią deską ratunku, wybawieniem i ocaleniem.



Motyw pasji [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:
  1. Stefan Żeromski – „Siłaczka” (nowela)
  2. Peter Weir – „Stowarzyszenie umarłych poetów” (film)
  3. Adriaen van Ostade – „Malarz w swojej pracowni” (obraz) 
  4. + pasja teatralna Tadeusza Łomnickiego; postać Wisławy Szymborskiej i jej życie



Według słownikowej definicji, pasja to w najbardziej dosłownym rozumieniu tego słowa wielkie zamiłowanie do wykonywania pewnej czynności: wędkowania, czytania, majsterkowania, oglądania telewizji czy spektakli teatralnych. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w pewnej dziedzinie lub doskonaleniem swoich umiejętności w danym zakresie. Pasja sprawia, że odrywamy się od szarej codzienności i monotonii, choćby na chwilę zapominamy o problemach, trudnościach i zmartwieniach oraz odczuwamy niesamowitą przyjemność, błogość, poczucie spełnienia. Bardzo często jednak wymaga ona wiele trudu, poświęceń, wyrzeczeń oraz rezygnacji z innych zobowiązań. Mianem pasji określamy nie tylko hobby, lecz także zdolność do czerpania radości z uroków życia (pasja życia), silny gniew i wzburzenie (szewska pasja) oraz cykl scen przedstawiających mękę Chrystusa (Pasja).

Od najdawniejszych czasów motyw pasji występuje w literaturze, muzyce, sztuce i filmie. Nie brakuje utworów, które ukazują, jak wielkiego trudu i poświęcenia wymaga. Takim utworem jest niewątpliwie nowela Stefana Żeromskiego „Siłaczka”. Tytułowa bohaterka, Stanisława Bozowska, to młoda, zdolna i ambitna nauczycielka. Jej pasją było przekazywanie wiedzy ludziom z najniższych warstw społecznych i realizowanie programu pracy u podstaw. Stasia Bozowska zaangażowała się w działania dla dobra społeczeństwa, bez reszty poświęciła się nauczaniu, rezygnując przy tym ze swojego własnego szczęścia. Młoda nauczycielka za swoją postawę zapłaciła wysoką cenę – po ciężkiej chorobie zmarła, a jej praca wśród ludu okazała się bezskuteczna. W mojej wypowiedzi postanowiłam odwołać się do „Siłaczki”, gdyż utwór ten wzbudził we mnie silne emocje i przeżycia. Nowela Żeromskiego ukazuje, że realizowanie własnych pasji sprawia nie tylko przyjemność i satysfakcję, lecz także może okazać się niszczące, destrukcyjne.

Bardzo często zdarza się, że człowiek ma swoje pasje, jednakże nie może ich rozwijać ze względu na przeszkody stojące na jego drodze – brak respektowania prawa do posiadania własnych zainteresowań, brak akceptacji. Z tym problemem zmagał się bohater filmu Petera Weira „Stowarzyszenie umarłych poetów”, Neil Perry. Chłopak, dzięki udziałowi w przedstawieniu „Sen nocy letniej” odkrył, co w jego życiu jest najważniejsze. Gra na scenie stała się jego pasją i sensem życia. Niestety, ojciec Neila nie mógł zaakceptować tego, że jego syn chce poświęcić swoje życie aktorstwu zamiast ukończyć prestiżową uczelnię i zostać lekarzem. Postawa ojca sprawiła, że chłopak popełnił samobójstwo. „Stowarzyszenie umarłych poetów” to film, który wywarł na mnie szczególny wpływ. Dzięki niemu zrozumiałam, że każdy ma prawo do rozwijania własnych pasji i spełniania marzeń. Mówiąc o pasji teatralnej, nie sposób jest nie wspomnieć o wybitnym polskim aktorze teatralnym i filmowym, Tadeuszu Łomnickim. W ostatnich miesiącach życia bez reszty pochłaniała go praca nad spektaklem „Król Lear”. Mimo ciężkiej choroby nie zrezygnował ze swej wymarzonej roli. Łomnicki zmarł śmiercią, o jakiej każdy aktor mógłby pomarzyć – podczas prób do spektaklu teatralnego, w miejscu, które kochał, robiąc to, co uwielbiał. Ostatnie jego słowa były słowami króla Leara: „Więc jakieś życie świta przede mną. Dalej, łapmy je, pędźmy za nim, biegiem, biegiem!”. Pozwoliłam sobie przywołać historię tego wybitnego aktora, gdyż jest ona dowodem na to, że prawdziwa pasja jest silniejsza niż choroba i śmierć.

Każdy, kto posiada pasje i zainteresowania, wie, że podczas wykonywania ukochanej, sprawiającej przyjemność czynności czas staje w miejscu. W przygotowanej przeze mnie wypowiedzi nie mogłam nie przywołać znanego obrazu holenderskiego artysty Adriaena van Ostade pt. „Malarz w swojej pracowni”. Dzieło przedstawia malarza pochłoniętego bez reszty pracą nad nowym malowidłem. Miejsce pracy twórcy pogrążone jest w chaosie i bałaganie, lecz on nie zwraca na to uwagi. Dla niego liczą się tylko pociągnięcia pędzlem na rozpostartym na sztalugach płótnie. Postanowiłam odnieść się do tego obrazu, gdyż w doskonały sposób ukazuje on, że człowiek rozwijający swe pasje przenosi się w inny świat, zapomina o problemach i zmartwieniach.

Moje rozważania dotyczące pasji pozwolę sobie zakończyć odwołaniem do postaci wybitnej polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej. Poetkę charakteryzowała pasja życia – jak nikt inny potrafiła cieszyć się jego urokami, czerpać z niego samą esencję. Szymborska była otwarta na nowe wyzwania. Próbowała w życiu niemal wszystkiego – podróżowała, odwiedzała muzea archeologiczne, oglądała zarówno telewizyjne seriale, jak i filmy grozy, zbierała stare pocztówki, czasopisma oraz gadżety i bibeloty wykorzystywane przez nią w loteryjkach fantowych, tworzyła groteskowe kolaże z zabawnymi podpisami, które przesyłała znajomym. Poetka zachwycała się również szczegółami pozornie bez znaczenia, lubiła fotografować się pod tablicami miejscowości oraz szyldami sklepów, których nazwy ją bawiły. Była postacią nietuzinkową, wyjątkową, kochającą życie jak nikt inny, o czym świadczą słowa Woody’ego Allena: „Ona ma wielki wpływ na moje cieszenie się życiem”.

Nie ulega wątpliwości, że jeszcze wiele dzieł zasługuje na to, by je tu przywołać. Uważam jednak, że omówione przeze mnie przykłady oraz przytoczone historie ukazują różnorodność aspektów pasji, a także jej wpływ na życie człowieka. Podsumowując moje rozważania stwierdzam, że posiadanie pasji jest bezcennym darem. Każdy powinien ją mieć oraz rozwijać, nie zważając na przeszkody i przeciwności losu.





czwartek, 10 września 2015

Motyw podróży [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:


  1. Frank Coraci - "W 80 dni dookoła świata" (film)
  2. Antoine de Saint-Exupéry - "Mały Książę" (powieść)
  3. Dante Alighieri - "Boska komedia" (poemat)
  4. Vincent van Gogh - "Para butów" (obraz)



Podróż, w najbardziej dosłownym rozumieniu, jest to przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie, przebywanie drogi do pewnego odległego obszaru. Może być również rozumiana symbolicznie: jako wyprawa w głąb siebie w celu samopoznania, zdefiniowania własnych potrzeb i pragnień, lub jako wędrówka zmarłych do innego świata. Podróż wiąże się z opuszczeniem na jakiś czas lub na zawsze obecnego miejsca pobytu i bliskich, przez co towarzyszą jej smutek, cierpienie, samotność, tęsknota i poczucie wyobcowania. Jednakże dzięki niej możemy wiele zyskać: poznać nowych ludzi i ciekawe miejsca, przeżyć niezapomniane przygody, osiągnąć wyznaczony cel, zdefiniować swoje pragnienia i potrzeby, dojrzeć, przeżyć wewnętrzną przemianę, odnaleźć sens życia.

Od najdawniejszych czasów motyw ten występuje w sztuce, filmie, muzyce i literaturze. Wybitni pisarze, poeci, muzycy i malarze w swoich dziełach ukazują różne aspekty podróży i jej wpływ na człowieka. Prawdziwą przyjemność sprawia mi zwłaszcza oglądanie filmów, w których bohaterowie przeżywają niezapomniane, niesamowite przygody. Największe wrażenie wywarła na mnie ekranizacja bestsellerowej powieści Juliusza Verne’a  „W 80 dni dookoła świata” w reżyserii Franka Coraciego. Film opowiada o podróży angielskiego, ekscentrycznego wynalazcy Fileasa Fogga, który przyjmuje od przewodniczącego Królewskiej Akademii Nauk niecodzienny zakład: zobowiązuje się w 80 dni okrążyć kulę ziemską. Wraz z dwójką towarzyszy podróży – chińskim lokajem oraz francuską malarką – przeżywa niezapomniane przygody i stawia czoła niebezpieczeństwom. W mojej wypowiedzi postanowiłam powołać się na film „W 80 dni dookoła świata” nie tylko dlatego, że wzbogacony efektami specjalnymi, scenami walki oraz niesamowitymi krajobrazami obraz jest prawdziwą ucztą dla oczu. Dzięki niemu zrozumiałam, jak wiele można zyskać dzięki podróży: zdobyć prawdziwych przyjaciół, poznać nową miłość, zdobyć doświadczenie i bezcenne wspomnienia, a także odkryć, co jest w naszym życiu najważniejsze.

Podróżujemy nie tylko po to, by poznać interesujących ludzi i ciekawe miejsca. Dzięki podróżom kształtujemy również naszą osobowość, weryfikujemy poglądy, przechodzimy wewnętrzną, duchową przemianę, a także odnajdujemy swoje miejsce w świecie i istotne dla siebie wartości. Przekonuje nas o tym Antoine de Saint-Exupery w swojej powieści „Mały Książę”. Tytułowy bohater decyduje się na międzyplanetarną wędrówkę w poszukiwaniu własnej tożsamości. Mały Książę spotyka na swej drodze Króla, Próżnego, Pijaka, Bankiera i Geografa, czyli dorosłych ludzi, którzy symbolizują pewne wady i przywary. Dzięki nim młody bohater uświadamia sobie, że nie chce być tacy jak oni, że pragnie hołdować innym wartościom i nie chce powielać ich zachowań. Podczas swej wędrówki Mały Książę poznaje również Lisa, dzięki któremu odkrywa, jak cennym darem jest prawdziwa przyjaźń, a jednocześnie jak wiele trudu i poświęceń wymaga stworzenie przez dwie strony „więzów”, czyli „oswojenie się”. W mojej wypowiedzi postanowiłam odnieść się do „Małego Księcia”, gdyż jest to dla mnie powieść wyjątkowa. Pod warstwą bajkowej fabuły kryją się uniwersalne wartości, egzystencjalno-filozoficzne wątki oraz niezwykłe sentencje i aforyzmy. Dzięki niej zrozumiałam, jak wielki wpływ na człowieka ma podróż – dzięki niej staje się dojrzalszy, zmienia swoje postępowanie i system wartości.

Literackie czy filmowe obrazy nie dotyczą jedynie podróży morskich i lądowych, służących jedynie poznawaniu nowych ludzi i miejsc. Niezwykłą podróż ukazał Dante Alighieri w swoim dziele „Boska komedia”. Poemat przedstawia wizję jego wędrówki przez zaświaty. Pierwszym etapem jego wyprawy jest piekło, składające się z dziewięciu kręgów. Na każdym z nich osadzeni są grzesznicy, w zależności od popełnionego przewinienia: skąpcy, heretycy, oszuści, hipokryci, złodzieje, samobójcy czy też najwięksi zdrajcy, tacy jak Judasz czy Brutus. Piekło jest miejscem niezwykle przerażającym, pełnym bólu, cierpień, krzyków i lamentu. Dante odwiedza następnie czyściec – wzniesienie, którego stopnie odpowiadają porządkowi grzechów. Ostatnim etapem podróży jest niebo – miejsce wiecznej nagrody i szczęśliwości, zjednoczenia z Bogiem i świętymi. W mojej wypowiedzi postanowiłam odwołać się do „Boskiej komedii”, gdyż dzieło to wywarło na mnie szczególny wpływ. Moje przerażenie wzbudził zwłaszcza obraz piekła – miejsca, gdzie „liść nie zielony, lecz jakiś siny, gałąź nie gładka, lecz jakaś żylasta, zamiast owoców – zatrute jeżyny”. Uważam, że Dante wskazał ludziom właściwą drogę, zachęcił ich do cnotliwego życia poprzez ukazanie raju jako miejsca wiecznego szczęścia w opozycji do przerażającego piekła.

Moje rozważania dotyczące podróży chciałabym zakończyć odwołaniem do dzieła Vincenta van Gogha pt. „Para butów”, przedstawiającego parę zwyczajnych, zniszczonych, czarnych trzewików. Obraz ten jest dla mnie niezwykle zagadkowy, skłonił mnie do głębszych rozważań i refleksji. Sprawił, że zaczęłam zastanawiać się: do kogo należą te buty? dlaczego van Gogh je namalował? co chciał w ten sposób przekazać? Moim zdaniem, dwa stare, zniszczone trzewiki to symbol podróży, wędrówki pełnej przygód i niebezpieczeństw. Osoba nosząca takie obuwie to bez wątpienia doświadczony wędrowiec, tułacz, włóczęga. Być może buty symbolizują zagubienie, poszukiwanie własnej tożsamości? Może należą one do samego van Gogha?


Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele dzieł zasługuje na to, by je tu przywołać. Sądzę jednak, że omówione przeze mnie przykłady najlepiej ukazują różnorodność aspektów podróży, stany i uczucia, jakie wywołuje, jej wpływ na człowieka. Podsumowując moją wypowiedź stwierdzam, że powinniśmy jak najwięcej podróżować, gdyż dzięki temu zyskujemy nowe wspomnienia i cenne doświadczenia.


Na podstawie fragmentu Epilogu oraz odwołując się do znajomości “Pana Tadeusza”, scharakteryzuj “kraj lat dziecinnych” ukazany w poemacie Adama Mickiewicza. [język polski/liceum]





„Pan Tadeusz” to epopeja narodowa autorstwa Adama Mickiewicza, stanowiąca jedno z najwybitniejszych dzieł epoki romantyzmu, doceniane również współcześnie. Utwór powstawał w latach 1832-1834, kiedy to Mickiewicz przebywał na emigracji w Paryżu. Pobyt z dala od ojczyzny wywoływał u niego przepełnione tęsknotą i nostalgią wspomnienia „kraju lat dziecinnych” – obrazy ukochanej, ojczystej ziemi, ciągle żywych w jego pamięci. Praca nad utworem umożliwiała mu ucieczkę od otaczającej rzeczywistości, przywoływanie wizji idealnej krainy dzieciństwa oraz ponowne przeżywanie chwil, które już nigdy nie powrócą.

Bogaty w szczegóły, barwny opis „kraju lat dziecinnych” został ukazany w Epilogu. Autor zestawia na zasadzie kontrastu dwa odmienne światy. Pierwszym z nich jest Paryż, stanowiący „świat nieproszonych gości”, gdzie emigranci czują się osamotnieni, wyobcowani, przeżywają ból i tęsknotę. W opozycji do obczyzny przedstawiona została ziemia ojczysta: kraina wiecznej szczęśliwości, spokoju i bezpieczeństwa, doskonała pod każdym względem. Mickiewicz ukazuje ojczyznę w czasach jej świetności. Dokonuje jej idealizacji, a nawet sakralizacji poprzez określenie jej mianem „świętej i czystej”. Autor stwierdza również, że w  kraju lat dziecinnych” panowało wieczne szczęście i radość, nie istniały problemy, przeszkody, przeciwności losu, nie było miejsca na smutek i łzy. Ponadto Mickiewicz z rozrzewnieniem wspomina łąki, potężną koronę lipy, kwiaty, strumienie, dzięki czemu podkreśla ogromną rolę natury w życiu człowieka i jedność pomiędzy ludźmi a przyrodą. Zwraca również uwagę na to, że każdy zakątek ojczystej ziemi należał do jej mieszkańców, był dobrze przez nich poznany, oswojony i pokochany. „Kraj lat dziecinnych”  to jednak nie tylko przyroda, lecz także ludzie. Według poety wszyscy tworzyli wspólnotę, pośród której panowała miłość, przyjaźń i zgoda. Autor zwraca również uwagę na niezwykłą więź między członkami wspólnoty. W ojczystym kraju żaden człowiek nie odchodzi w zapomnieniu, gdyż nawet po śmierci trwa w pamięci bliskich i sąsiadów. Słudzy są przywiązani do swych panów, a małżonki do  swych mężów. Nawet po psie ludzie potrafili płakać „szczerze i dłużej niż lud po bohaterze”. Nie istniały zdrady i kłótnie, lecz panowała powszechna zgoda, jedność i przyjaźń.

Wspomnienia Mickiewicza związane z ojczyzną zostały zawarte nie tylko w Epilogu, lecz w całym poemacie. Istotnym fragmentem odnoszącym się do wizji „kraju lat dziecinnych” jest opis dworu znajdujący się w Księdze I. Autor dokonuje w niej idealizacji Soplicowa, wykorzystując w tym celu motyw arkadyjski. Dzięki malowniczym i bogatym w szczegóły opisom pejzaży i dworku można wyciągnąć wniosek, że w ojczyźnie panował dostatek, dobrobyt, ład, porządek, harmonia. Soplicowo symbolizuje oazę spokoju i bezpieczeństwa, krainę „mlekiem i miodem płynącą”, a także ostoję polskości, tradycji i patriotycznych wartości. Dowodami na ważną rolę, jaką odgrywały przywiązanie do tradycji oraz patriotyzm w życiu mieszkańców, są elementy wystroju dworku, takie jak stary, kurantowy zegar, z którego wydobywała się melodia „Mazurka Dąbrowskiego” oraz portrety polskich bohaterów narodowych wiszące na ścianach (Rejtan, Kościuszko, Jasiński, Korsak). Symbolem patriotyzmu w utworze jest także polonez, świadczący o przynależności do narodu i będący początkiem ważnych, dziejowych zmian, a także koncert Jankiela, w którym słuchacze odnajdowali obraz historii ostatnich lat: rzeź Pragi, uchwalenie Konstytucji 3 maja, utworzenie Legionów Polskich. Umacnianiu tożsamości narodowej i poszanowaniu tradycji służyły również zasady dobrego wychowania panujące w domu Sędziego, jak choćby odpowiednie zachowanie przy stole, gościnność, okazywanie szacunku kobietom i osobom starszym. Autor zwraca również uwagę na jedność, solidarność i znaczenie więzi rodzinnych w życiu mieszkańców. Mimo że nie byli pozbawieni wad i dochodziło między nimi do sporów, to potrafili  zjednoczyć się w obliczu zagrożenia i przebaczyć dawne urazy – potwierdza to zażegnanie sporu o zamek i połączenie sił przeciwko Rosjanom, a także pojednanie między Jackiem Soplicą i Gerwazym.


„Pan Tadeusz” to wybitna i wyjątkowa epopeja narodowa, która ukazuje wyidealizowany, nacechowany emocjonalnie obraz ojczyzny doskonałej pod każdym względem, zachwycającej swym pięknem i napełniającej serca miłością i radością. Mimo że szczęśliwe chwile dzieciństwa nigdy nie powróciły w życiu Mickiewicza, to przywołanie wspomnień dawnych czasów przez autora z pewnością dodały otuchy emigrantom i rozbudziły w ich sercach nadzieję. 


czwartek, 3 września 2015

Cena świętości - co na ten temat pisze Kazimiera Iłłakowiczówna w wierszu "Opowieść małżonki świętego Aleksego"? [język polski/liceum]




W kulturze średniowiecza funkcjonowały pewne wzorce osobowe, uważane za ideały godne naśladowania. Wśród nich jednym z najważniejszych był święty – asceta. Według średniowiecznego światopoglądu idealnym świętym był człowiek, który wyrzekał się ziemskich, doczesnych przyjemności, służył Bogu umartwianiem się, świadomie decydował się na życie w bólu, cierpieniu, ubóstwie, wstrzemięźliwości. Żywot ascety był związany z wieloma wyrzeczeniami i nierzadko osoba, która wybierała tę drogę, musiała zapłacić bardzo wysoką cenę za swą decyzję.

Uosobieniem średniowiecznego ideału świętego - ascety był św. Aleksy, syn bogatych i pobożnych mieszkańców Rzymu, Eufamijana oraz Aglijas. Aleksy od najmłodszych lat czuł powołanie do służenia Stwórcy. Kiedy dorósł, poślubił królewską córkę Famijanę. Jednakże w noc poślubną oświadczył swej żonie, że zwraca jej pierścień małżeński i uwalnia ją od przysięgi. Aleksy opuścił swój rodzinny dom, dobrowolnie pozbawił się prawa do posiadania i dziedziczenia majątku i udał się w nieznane. Złoto i srebro, które zabrał z domu, rozdał biednym, a sam postanowił żyć z jałmużny, całkowicie poświęcając się Bogu. Syn Eufamijana nie przyznawał się do swego arystokratycznego pochodzenia. Całe dnie spędzał w pobliżu kościoła, modlił się, wychwalając Stwórcę i prosząc Go o zmiłowanie za grzechy. Cierpiał z powodu głodu i mrozu, ponieważ nie czuł się wystarczająco godnym, by móc przekroczyć próg świątyni. Jego niezwykła pokora i skromność wyjednały mu wstawiennictwo Matki Bożej. Unikając rozgłosu i sławy świętego, jakiej przysporzył mu cud z Matką Boską, wrócił do Rzymu i zamieszkał w niszy pod schodami rodzinnego domu, nierozpoznany przez nikogo. Przez 16 lat cierpliwie i z pokorą znosił biedę, cierpienie, upokorzenia. W chwili śmierci Aleksego w mieście zaczęły rozbrzmiewać wszystkie dzwony, a jego ciało zaczęło wydzielać cudowną, uzdrawiającą woń. O jego dziejach dowiedziano się z listu, który spoczywał w jego zaciśniętej dłoni do czasu, aż wyciągnęła go Famijana.

Żywot świętego Aleksego z perspektywy jego wiernej żony oraz przeżycia kobiety związane z odejściem męża opisuje Kazimiera Iłłakowiczówna w wierszu „Opowieść małżonki świętego Aleksego”. W utworze wypowiada się Famijana, natomiast adresatem jej wypowiedzi jest sam Aleksy. Dwie pierwsze strofy mówią o bólu, cierpieniu i ponad trzydziestoletnim oczekiwaniu na męża. Famijana, mimo iż została skazana przez ukochanego na osamotnienie, cierpliwie na niego czeka, pozostaje mu wierna i konsekwentnie odrzuca wszystkich zalotników, a symbolami jej oddania są pozostawione pamiątki: purpurowy płaszcz i pas. Kobieta nie traci nadziei, że odnajdzie męża, jednakże wszelkie podejmowane przez nią działania okazują się nieskuteczne – zawodzą słudzy, wróżbici, wypatrywanie znaków na niebie i modlitwy. Gdy Famijana dowiaduje się, że jej ukochany wybrał żywot ascety i opuścił kochającą żonę, rodzinny dom oraz dostatnie życie, by służyć Bogu i podążać drogą pełną bólu i wyrzeczeń, kobieta nie kryje żalu, rozgoryczenia i niezrozumienia dla jego decyzji. W kolejnych strofach wiersza żona opowiada o wydarzeniach, których jest naocznym świadkiem. Po dwudziestu latach od ucieczki Aleksego, u bram posiadłości zamieszkuje ubogi włóczęga, cierpiący biedę, żywiący się jedynie resztkami ze stołu, sypiający na twardej desce, cierpliwie znoszący drwiny, obelgi i upokorzenia, gdyż jego celem jest doskonalenie swego życia duchowego i osiągnięcie wiecznego szczęścia poprzez ascezę. Famijana nie rozpoznaje w żebraku ukochanego męża. Gdy ów włóczęga umiera, w mieście mają miejsce cudowne, nieprawdopodobne zdarzenia: rozbrzmiewają wszystkie dzwony w Rzymie, miasto niczym pożar ogarnia światłość, panuje chaos i zamieszanie, wielkim pochodem ruszają procesje z papieżem i cesarzem na czele, zewsząd dobiegają krzyki, śpiewy, modlitwy, odgłosy bębnów i mieczy uderzających o kolczugi. Tłum dociera do bram rodzinnego domu Aleksego. Wraz z rodzicami ascety i jego żoną gromadzi się wokół zmarłego żebraka, nad którego ciałem unoszą się postaci aniołów. Nagle zgromadzeni dostrzegają list ukryty w zaciśniętej dłoni włóczęgi. Każdy próbuje wyjąć go z ręki mężczyzny, zarówno papież, jak i cesarz czy sam Eufamijan, jednakże udaje się to dopiero żonie Aleksego, gdyż jest w stanie usłyszeć wzywający ją głos ukochanego. W umęczonym żebraku rozpoznaje swojego męża. Na znak miłości, uwielbienia i szacunku całuje jego ręce i oczy, wielokrotnie czyta list Aleksego i wypowiada jego imię. Słowami „Jako rybak mądry wyszedłeś wczesnym rankiem z siecią na połów…” porównuje męża do rybaka powracającego w chwale aniołów. Papież, cesarz i pobożny lud oddają Aleksemu cześć, sławią jego imię i składają mu pokłony. Jednakże reakcja Famijany jest zaskakująca i pełna sprzeczności – z jednej strony daje ona wyraz swej miłości i głębokiego uczucia, lecz jednocześnie wyraża żal, rozgoryczenie, ból i niepogodzenie się z losem, którego symbolem jest rozdarte, ciężkie jak ołów serce.

Utwór Kazimiery Iłłakowiczównej pokazuje, jak wysoką cenę musiał zapłacić Aleksy za osiągnięcie celu swojej życiowej wędrówki – zbawienia, wiecznego szczęścia i świętości. Wyrzekł się wszelkich dóbr materialnych i wartości doczesnych, swój dobytek oddał ubogim, by samemu utrzymywać się z jałmużny. Opuścił żonę, ojca, matkę, swój rodzinny dom. Świadomie wybrał żywot ascety, umartwiał się w imię wiary i służył Bogu z pokorą i skromnością. Cierpliwie znosił poniżenia, obelgi, upokorzenia, a swoje udręki ofiarował Stwórcy. W ten sposób wyrażał swą miłość, wdzięczność, pobożność i starał się zasłużyć na życie wieczne. Jednakże jego wybór oznaczał także cierpienie bliskich mu osób, zwłaszcza małżonki Famijany – opuszczonej, osamotnionej, pogrążonej w smutku i żalu po jego odejściu. Nie tylko Aleksy musiał ponieść konsekwencje swej decyzji, ale także ci, których najbardziej kochał.


Historia świętego Aleksego opisana w średniowiecznej legendzie hagiograficznej oraz utworze Kazimiery Iłłakowiczównej pokazuje, że cena świętości i życia wiecznego jest bardzo wysoka. Żywot ascety wybrany przez świętego Aleksego zapewnił mu zbawienie, jednakże doprowadził do tragedii bliskich mu osób. Wiersz „Opowieść małżonki świętego Aleksego” uświadamia nam, że podejmowane przez nas decyzje mają wpływ zarówno na nasze życie, jak i życie naszych bliskich.


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czy zdaniem romantyków widzenie zaświatów to efekt choroby, czy też specyficznej świadomości? W argumentacji odwołaj się do poniższej ballady ("Król Olch") i utworu "Romantyczność" Adama Mickiewicza. [język polski/liceum]




Romantyzm to niezwykła, specyficzna epoka, która charakteryzowała się kwestionowaniem potęgi rozumu i zwróceniem uwagi na znaczenie intuicji, uczuć i wyobraźni w życiu człowieka. Zwolennicy romantycznego światopoglądu odrzucali więc racjonalizm i empiryzm. Zamiast tego propagowali irracjonalizm, zakładający, że pełnię wiedzy o świecie można uzyskać dzięki wykorzystaniu metod pozarozumowych. Charakterystyczne dla romantycznego światopoglądu  było również pojęcie mistycyzmu, zgodnie z którym możliwy był bezpośredni kontakt ze światem duchowym, niematerialnym. Możliwość tę posiadały przede wszystkim osoby chore, obłąkane, a także dzieci oraz artyści. W mojej pracy postaram się udowodnić, że widzenie zaświatów i kontakt ze światem nadprzyrodzonym nie jest efektem choroby, lecz specyficznej świadomości, typowych dla romantyków wierzeń, przekonań i umiejętności dostrzegania głębokich prawd o świecie w sposób negowany przez zwolenników rozumowej koncepcji poznawania rzeczywistości. W tym celu pragnę odwołać się do dwóch utworów powstałych w epoce romantyzmu: „Króla Olch” i „Romantyczności”.

„Król Olch” to utrzymana w nastroju grozy i tajemniczości ballada opowiadająca o ojcu, który wiezie swojego chorego syna przez las. Dziecko dostrzega w ciemnym lesie Króla Olszyn, który zaprasza chłopca do siebie i namawia go do udania się wraz z nim w głąb lasu. Przerażająca zjawa w koronie i z „ogonem jak żmija” zwodzi go, obiecuje, że podaruje mu piękne zabawki i złoconą suknię. Chłopiec jest w stanie ujrzeć fantastyczną postać z zaświatów, co potwierdza, że potrafi on patrzeć „oczyma duszy” i dzięki sile uczuć, emocji i wiary zobaczyć więcej niż osoby rozsądne, racjonalne.

Tezę potwierdza również postawa ojca, opozycyjna w stosunku do romantycznych widzeń syna. Mężczyzna uznaje zachowanie chłopca za halucynacje, gorączkowe majaczenie. Nie jest w stanie usłyszeć nawoływania Króla Olch, gdyż zdrowy rozsądek każe mu uznawać tajemnicze odgłosy za szelest liści i szum gałęzi wierzby. Ojciec to typowy racjonalista, zwolennik naukowego, empirycznego światopoglądu. Jest zamknięty na romantyczne prawdy serca i uznaje je za objaw choroby, urojenia.

Ostatecznym dowodem potwierdzającym słuszność tezy jest śmierć dziecka. Chłopiec umiera na rękach ojca, który w pierwszej chwili nie może w to uwierzyć i jeszcze szybciej przemieszcza się w stronę domu, by jak najprędzej sprowadzić pomoc. Na tej podstawie można przypuszczać, że chłopiec mógł naprawdę ujrzeć zaświaty i fantastyczną postać Króla Olszyn, a z kolei ojciec mógł nie dopuszczać do siebie myśli, że istnieje rzeczywistość wykraczająca poza horyzonty rozumu i rozsądku.

O tym, że poza dobrze znanym wszystkim ludziom światem materialnym istnieje również rzeczywistość nadprzyrodzona, dostrzegana jedynie przez jednostki o niezłomnej wierze i niezwykłej uczuciowości, przekonuje Adam Mickiewicz w utworze „Romantyczność”. Ballada opowiada o prostej dziewczynie z ludu, Karusi, która na rynku miasteczka rozmawia ze swym zmarłym ukochanym. Zgromadzeni świadkowie zdarzenia wierzą w to, że Karusia dzięki sile miłości może porozumiewać się z duchem narzeczonego, jednakże wiarę prostych ludzi wyśmiewa Starzec. Twierdzi, że dziewczyna jest niezrównoważona i kwestionuje możliwość kontaktu za światem nadprzyrodzonym. Starzec reprezentuje postawę charakterystyczną dla zwolenników empiryzmu i racjonalizmu, gdyż odrzuca wszystko to, czego nie da się dowieść rozumowo i udowodnić naukowo. Utwór kończy jednak wezwanie: „Miej serce i patrzaj w serce”, które jednoznacznie wskazuje, że utożsamiany z autorem narrator opowiada się po stronie Karusi i potępia Starca uznającego romantyczną świadomość dziewczyny i jej sposób odbierania rzeczywistości za objaw choroby psychicznej i obłąkania. Autor podkreśla, że ludzie „patrzący sercem” są w stanie zgłębić wiedzę o świecie, natomiast rozum i chłodna kalkulacja są w tej sytuacji bezradne.


Sądzę, że zgromadzona argumentacja jednoznacznie wskazuje na to, że według romantycznego światopoglądu możliwy był kontakt ze światem nadprzyrodzonym, a możliwość ta wynikała ze szczególnych umiejętności, niezwykłej uczuciowości oraz specyficznej świadomości romantyków. Tam, gdzie racjonaliści dostrzegali przesądy, urojenia i obłąkanie, romantycy dostrzegali głębokie prawdy o otaczającej rzeczywistości, dzięki czemu mogli zobaczyć więcej.


czwartek, 13 sierpnia 2015

Motyw przyjaźni [język polski/gimnazjum]




Wybrane teksty kultury:

  1. Antoine de Saint – Exupery – „Mały Książę” (powieść)
  2. Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec” (powieść)
  3. Robert Gliński – „Cześć, Tereska” (film)
  4. Pomnik psa Dżoka w Krakowie




Przyjaźń to silna i niezwykła więź uczuciowa, nawiązywana przez ludzi. Jest oparta na wzajemnej sympatii, serdeczności, życzliwości, trosce, wyrozumiałości, tolerancji, wręcz intuicyjnym zrozumieniu, zaufaniu, lojalności i bezinteresowności, a także przywiązaniu i potrzebie przebywania ze sobą. Prawdziwi przyjaciele pomagają sobie w trudnych chwilach i wspierają się, mogą na sobie polegać, są sobie oddani, zdolnie do poświęceń, razem przeżywają zarówno radość, jak i smutek, wzajemnie interesują się swoimi sprawami, cieszą sukcesami. Nie ma dla nich znaczenia wiek, wykształcenie, status społeczny czy materialny – przyjaciół łączą wspólne doświadczenia, cele, fascynacje, system wartości. Przyjaźń to przede wszystkim trudne wyzwanie, sprawdzian charakteru i zdolności do empatii, dlatego nie wszyscy są do niej zdolni.

Od najdawniejszych czasów motyw te występuje w sztuce, muzyce i literaturze. Malarze, muzycy, poeci i pisarze podkreślają, jak istotną jest wartością i ukazują różne jej odmiany oraz zachowania i postawy bohaterów. Istnieją również dzieła, które podejmują się próby zdefiniowania istoty przyjaźni. Takim utworem jest „Mały Książę” Antoine de Saint – Exupery’ego. Jednym z głównych motywów wypraw tytułowego bohatera jest poszukiwanie prawdziwej przyjaźni. Mały Książę odwiedzał różne planety, ale dopiero na Ziemi poznał Lisa, który nauczył go, jak wielką wartością jest przyjaźń, wyjaśnił mu, że jej istotą jest „oswojenie się”, zbudowanie przez dwie strony więzów oraz wytłumaczył mu, że to wyjątkowe zrozumienie pomiędzy przyjaciółmi wynika z duchowego zbliżenia się do siebie, kiedy udaje się „widzieć sercem”. W mojej wypowiedzi postanowiłam odnieść się do „Małego Księcia”, gdyż jest to dla mnie książka wyjątkowa. Pod warstwą bajkowej fabuły skrywa uniwersalne wartości, egzystencjalno-filozoficzne wątki i jest skarbnicą niezwykłych aforyzmów i sentencji. Dzięki lekturze uświadomiłam sobie, że przyjaźń dojrzewa stopniowo, wymaga pielęgnacji i troski oraz odpowiedzialności.

Mówiąc o prawdziwej, wręcz idealnej przyjaźni, nie sposób jest nie przywołać utworu Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. Według mnie jest to najpiękniejsza powieść o sile przyjaźni, zdolnej przezwyciężyć wszelkie przeszkody. Bohaterowie powieści – Rudy, Alek i Zośka – to młodzi ludzie, którzy zawsze mogą na sobie polegać, doskonale się rozumieją, z chęcią spędzają ze sobą wolny czas, mają wspólne zainteresowania i pasje. Ich przyjaźń zdała również egzamin w obliczu okrutnej wojny, pełnej dramatycznych walk i operacji wojskowych. Niezależnie od sytuacji przyjaciele pozostawali wobec siebie lojalni. Rudy, aresztowany przez Niemców, bohatersko znosił tortury i nie zdradził swych przyjaciół. Alek i Zośka byli gotowi oddać życie za Rudego i bez wahania zorganizowali ryzykowną akcję. „Kamienie na szaniec” to jedna z niewielu książek, która za każdym razem wzbudza we mnie silne emocje. Dzięki niej zrozumiałam, że dla przyjaciela można poświęcić wszystko, nawet życie, zgodnie z zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

Przyjaźń jest wyjątkowo trudnym sprawdzianem charakteru. Nie wszyscy jednak potrafią sprostać temu wyzwaniu. Więź łącząca ludzi bywa zrywana, okazuje się fałszywa, nie zdaje egzaminu w momencie próby. Fałszywa, pozorna, oparta na kłamstwie zażyłość łączyła główne bohaterki filmu Roberta Glińskiego „Cześć Tereska”. Nastoletnia Tereska jest wrażliwą, delikatną dziewczyną, marzącą o wielkiej miłości i karierze projektantki mody. W szkole krawieckiej poznaje Renatę – osobę cyniczną, arogancką, dwulicową i kłamliwą. Znajomość z Renatą zmienia Tereskę – dziewczyna sięga po używki, rezygnuje ze swych marzeń, traci więź emocjonalną z rodziną, grzęźnie w brutalnej rzeczywistości, jednakże w ogóle nie dostrzega, jak negatywny wpływ ma na nią nowa znajoma. Dopiero gdy wśród rzeczy Renaty zauważa swój portfel, uświadamia sobie, że została perfidnie wykorzystana i oszukana, a łącząca je przyjaźń była iluzją. „Cześć, Tereska” to film, który wiele mnie nauczył. Uświadomił mi, że nawiązując nowe znajomości należy zachować dystans i ostrożność. Są bowiem osoby, które tylko czekają na okazję, by nami manipulować i wykorzystać nas dla własnych korzyści.

Przyjaźń to więź emocjonalna łącząca nie tylko ludzi. Wyjątkowo silna zażyłość występuje także pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Dowodem na to jest historia psa Dżoka i jego pana. Właściciel psa zmarł na atak serca w pobliżu Ronda Grunwaldzkiego w Krakowie. Dżok był świadkiem tego tragicznego zdarzenia. Przez rok błąkał się w okolicach ronda i nie pozwolił się złapać. Pewnej nocy postanowił pójść za nową panią, jednakże nigdy nie pozwolił sobie założyć obroży ani smyczy. Po śmierci nowej właścicielki pies uciekł. Został znaleziony martwy na torach kolejowych. Niektórzy twierdzą, że psie serce nie wytrzymało kolejnej rozłąki i Dżok specjalnie wskoczył pod jadący pociąg. Pies został pochowany na terenie schroniska w Krakowie. Jego niezwykłą psią wierność postanowiono upamiętnić poprzez stworzenie pomnika, który można podziwiać na bulwarach wiślanych w Krakowie, w pobliżu Wawelu i  Mostu Grunwaldzkiego. Pozwoliłam sobie przywołać historię psa Dżoka, ponieważ jest ona niezwykłe wzruszająca i ukazuje, jak wielkie serce mają nasi czworonożni przyjaciele.

Podsumowując moje rozważania, pragnę zwrócić uwagę na to, że przyjaźń jest niezwykle wymagającym, trudnym wyzwaniem. Jednakże ciężka praca, polegająca na tworzeniu silnej więzi emocjonalnej, owocuje niezwykłą, niepowtarzalną zażyłością, która jest prawdziwym skarbem.