Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kordian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kordian. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

Czy ważniejsze są prawa jednostki czy ogółu? Rozważ problem odnosząc się do artykułu Rodiona Raskolnikowa na temat zbrodni oraz do wybranych tekstów literackich. [język polski/liceum]



Twórcy literaccy wielu epok, zwłaszcza romantyzmu i pozytywizmu, ukazywali w swoich utworach specyficznych, niezwykłych bohaterów. Tymi postaciami były wielkie indywidualności i nietuzinkowe osobowości, jednostki wybitne, ponadprzeciętne, wyrastające ponad szary tłum, przewyższające zwyczajnych ludzi pod każdym względem. Takie osoby często borykają się z samotnością i często zmagają się z niezrozumieniem i nieprzychylnością z strony społeczeństwa. Ich stosunek do świata sprawia, że buntują się i wyrażają sprzeciw wobec obowiązujących norm społecznych i obyczajowych. W skrajnych przypadkach decydują się nawet popełnić zbrodnię w imię wyższych racji i przekonań, gdyż głoszą wyższość ich własnych praw nad prawami ogółu. W mojej wypowiedzi postaram się rozstrzygnąć, które z tych praw są ważniejsze. W tym celu pragnę odwołać się do artykułu Rodiona Raskolnikowa ze „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego oraz dwóch wybranych przeze mnie utworów – „Makbeta” Williama Szekspira i „Kordiana” Juliusza Słowackiego.

Rodion Raskolnikow, główny bohater powieści „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego, to 23-letni student, który zrezygnował z dalszej nauki z powodu trudnej sytuacji finansowej. Raskolnikow dokonał zabójstwa starej lichwiarki Alony Iwanownej oraz jej siostry Lizawiety, a zbrodnię tę poprzedziły rozmyślania o morderstwie, analiza stanu psychicznego przestępcy podczas całego przebiegu zbrodni oraz kształtowanie poglądów na temat dopuszczalności przestępczego czynu i podziału społeczeństwa, które wyraził w swoim artykule „O zbrodni”. Według Raskolnikowa bowiem ludzie dzielą się na „zwykłych” i „niezwykłych”. Zadaniem „klasy ludzi niższych” jest jedynie zapewnienie trwałości gatunku. Przedstawiciele tej grupy, wyróżnionej przez Rodiona, są ulegli i ustępliwi, podlegają klasie wyższej i uznają jej autorytet, a przede wszystkim są pozbawieni zarówno urzędowego, jak i moralnego prawa do popełniania zbrodni. Natomiast ludzie „niezwykli” są jednostkami wybitnymi, posiadającymi dar, dzięki któremu „pchają świat naprzód i kierują go ku oznaczonym celom”. Ich poglądy i dokonania przyczyniają się do rozwoju, postępu cywilizacyjnego, przeobrażeń i zmian. Z racji istotnej roli, jaką pełnią w społeczeństwie, mają prawo, by zwalczać wszelkie przeszkody w drodze do osiągnięcia wyznaczonego celu, a więc mogą – jeżeli pozwala im na to sumienie – popełnić zbrodnię. Raskolnikow uważa, że nawet gdyby tacy uczeni, jak Kepler czy Newton dopuścili się przestępczego czynu, to byłby on całkowicie usprawiedliwiony, gdyby okazało się, że umożliwił on zapoznanie ludzkości z ich przełomowymi odkryciami. Zdolności klasy wyższej sprawiają, że jest ona „władczynią przyszłości” w przeciwieństwie do klasy niższej – „władczyni teraźniejszości żyjącej z dnia na dzień, dbającej jedynie o przetrwanie i zapewnienie ciągłości gatunkowej”. Raskolnikow skłania się więc ku przekonaniu o wyższości praw jednostki nad prawami ogółu. Uważa, że wybitna, nadzwyczajna jednostka ma prawo, by występować przeciwko obowiązującym normom, by niszczyć panujący porządek, a nawet przelewać krew w imię własnych przekonań i dążenia do udoskonalenia świata. Bohater, chcąc sprawdzić słuszność swej teorii, decyduje się popełnić zbrodnię i dlatego jego ofiarą pada Alona Iwanowna oraz jej siostra Lizawieta. „Eksperyment” Raskolnikowa kończy się klęską bohatera. Rodion okazuje się być jednostką nie wybitną, lecz słabą psychicznie, ulegającą ciężkiej chorobie po dokonaniu morderstwa, obawiającą się wykrycia zbrodni i przez to żyjącą w strachu. Ostatecznie Raskolnikow przeżywa wewnętrzną przemianę i zmienia swe poglądy, jednakże musi ponieść konsekwencje popełnionego czynu i odbyć karę, a także uświadomić sobie klęskę idei.

Kolejnym utworem, do którego pragnę się odwołać, jest „Kordian” Juliusza Słowackiego. Tytułowy bohater jest nadwrażliwy, nadmiernie uczuciowy, odczuwa brak idei nadającej sens jego życiu i przeżywa egzystencjalną nudę. Jednakże w czasie podróży po Europie jego poglądy ulegają weryfikacji w zderzeniu z rzeczywistością. Kordian przeżywa przemianę i przeistacza się z nadwrażliwego romantyka i marzyciela w bojownika o wolność narodu. Zaczyna wierzyć, że jako jednostka wybitna, nieprzeciętna, jest w stanie popełnić zbrodnię i zamordować cara, aby oswobodzić Polaków z niewoli. Jest gotów do poświęceń i poniesienia konsekwencji swego czynu, gdyż wierzy, że jego prawem i jednocześnie obowiązkiem wobec narodu jest stanąć przeciw obowiązującym dotychczas normom i zasadom, walczyć o niepodległość kraju i burzyć panujący porządek. Kordian ponosi jednak klęskę. Okazuje się, że nie jest w stanie dokonać zamachu na życie cara, gdyż przeżywa rozterki, toczy wewnętrzny spór pomiędzy Strachem a Imaginacją , co uniemożliwia mu podjęcie ostatecznych decyzji i konkretnych działań.

W mojej wypowiedzi chciałabym odnieść się również do utworu Williama Szekspira pt. „Makbet”. Tytułowy bohater początkowo ukazywany jest jako szlachetny, mężny, odważny i honorowy wódz szkockich wojsk. Przepowiednia ujawnia jednak drugą naturę Makbeta – po poznaniu jej słów nie jest on już w stanie pohamować żądzy władzy i dokonuje królobójstwa. Zaślepiony pragnieniem objęcia tronu wierzy, że ma prawo posunąć się do tak okrutnego czynu, jak zamordowanie władcy, aby osiągnąć swój cel. Bohater nie poprzestaje na jednym morderstwie i dokonuje kolejnych, co nie pozostaje bez wpływu na jego psychikę. Pogrążony w obłędzie Makbet podąża krwawą ścieżką zbrodni, co w końcu prowadzi do jego porażki i śmierci z rąk Makdufa. Śmierć Makbeta pokazuje, że działanie niezgodne z panującymi prawami, „po trupach do celu”, nieuchronnie prowadzi do klęski.

Podsumowując moje rozważania, chciałabym zwrócić uwagę na to, że nie da się jednoznacznie wskazać, które prawa są ważniejsze – prawa jednostki czy też prawa ogółu. Ogół bowiem składa się z jednostek, dlatego wolności i przywileje pojedynczych osób są jednocześnie swobodami całego społeczeństwa i odwrotnie. Warto jednak pamiętać, że prawa i dążenia jednostek nie powinny szkodzić ogółowi. Jak pokazują wyżej wspomniane utwory literackie, przekonanie jednostki o wyższości nad resztą społeczeństwa i prawie do przekraczania nakazów moralnych w imię własnych przekonań, idei i celów prowadzi zwykle do klęski bohatera.


wtorek, 2 czerwca 2015

Samotność - szansa czy ograniczenie? Rozważ problem i uzasadnij swoje stanowisko, odwołując się do załączonego fragmentu "Wilka stepowego" oraz innych, wybranych przez siebie, tekstów kultury. [język polski/liceum]



Samotność to stan, który nierozerwalnie związany jest z życiem człowieka. Najczęściej kojarzy się z poczuciem braku i pustki, wyobcowaniem, izolacją, odrzuceniem i bolesną świadomością, że brakuje nam bliskości i kontaktów z innymi ludźmi. Istnieje jednak pozytywny aspekt samotności: daje ona okazję do rozwoju, lepszego poznania siebie, zdefiniowania swoich pragnień, dotarcia do prawdy o sobie, zrozumienia rzeczywistości, odnalezienia sensu życia czy też realizacji własnych celów, marzeń. W mojej wypowiedzi postaram się udowodnić, że samotność może być daną człowiekowi szansą w szerokim tego słowa znaczeniu. W  tym celu pragnę odwołać się do podanego fragmentu „Wilka stepowego” Hermana Hessego, „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego oraz „Kordiana” Juliusza Słowackiego.

Główny bohater powieści Hermana Hessego, Harry, nazywany „wilkiem stepowym”, był człowiekiem, który zdecydował się na samotność z własnej woli. Nie uznawał jej bowiem za karę czy przykrą konieczność – była dla niego „marzeniem i szczęściem”. Nade wszystko cenił poczucie wolności i swobody. Dążył do zachowania niezależności za wszelką cenę, nawet wówczas, gdy wiązało się to z ofiarą, wyrzeczeniami, poświęceniem. Z tego powodu unikał sytuacji, w których musiałby wykonywać polecenia i rozkazy, być komuś posłusznym, podległym. Co prawda samotność była dla niego czasami dokuczliwa i przytłaczająca, zwłaszcza wtedy, gdy uniemożliwiała mu nawiązanie głębszej relacji z drugim człowiekiem i zaspokojenie potrzeby bliskości. Była jednakże szansą na nadanie swemu życiu określonego kształtu, podążanie własnymi ścieżkami, decydowanie o sobie. Dzięki samotności nie był zniewolony, mógł podejmować własne, niezależne decyzje i wybory, nie musiał postępować wbrew sobie.

Bohaterem, który postanowił  wieść żywot samotnika był również doktor Tomasz Judym z powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni”. Judym od dziecka zmagał się z przeciwnościami losu, biedą, głodem, upokorzeniami ze strony wychowującej go ciotki, jednakże dzięki uporowi i determinacji udało mu się uzyskać wyższe wykształcenie. Dzięki otrzymanej szansie na lepsze życie czuł się odpowiedzialny za tych, którzy takiej szansy nie mieli. Twierdził, że ma wobec nich dług do spłacenia, dlatego zdecydował się na samotną walkę ze społeczną niesprawiedliwością i krzywdą. Podejmował więc wszelkie działania, aby poprawić warunki życiowe najuboższych oraz zwalczać przyczyny i skutki nękających ich chorób. Aby w pełni poświęcić się idei niesienia pomocy innym, postanowił zrezygnować z osobistego szczęścia i zdecydował się na rozstanie z ukochaną Joasią Podborską. Samotność okazała się więc być dla niego szansą, by osiągnąć wyznaczony cel.

Samotność towarzyszyła także głównemu bohaterowi dramatu Juliusza Słowackiego „Kordian”. Kordian od najmłodszych lat zmagał się z poczuciem osamotnienia. Był nadwrażliwy, nadmiernie uczuciowy i przekonany o tym, że jego życie jest pozbawione sensu, dlatego spotykał się z brakiem zrozumienia i akceptacji ze strony otoczenia. Po nieudanej próbie samobójczej postanowił wyruszyć samotnie w świat, aby odnaleźć sens swojej egzystencji. Przełomowym momentem jego podróży było wygłoszenie monologu na szczycie Mont Blanc. Osamotnienie i odizolowanie się od ludzi umożliwiło mu głębokie zastanowienie się nad własnym życiem i w rezultacie odnalezienie swojego celu w życiu, jakim była walka o niepodległość ojczyzny. Samotność była dla Kordiana stanem emocjonalnym, który przyczynił się do przeżycia wewnętrznej przemiany i dotarcia do prawdy o sobie.


Sądzę, że zgromadzone argumenty potwierdzają słuszność postawionej przeze mnie tezy. Liczne utwory literackie pokazują, że samotność nie jest wyłącznie stanem negatywnym, destrukcyjnym, kojarzącym się ze smutkiem, żalem i rozpaczą. Może być również szansą na głębsze zrozumienie rzeczywistości, poznanie własnych pragnień i marzeń oraz osiągnięcie wyznaczonych celów.